International SEO · pozycjonowanie międzynarodowe
Pozycjonowanie międzynarodowe zaczyna się od specyfiki danego rynku, nie od tłumaczenia strony. Sprawdzamy, jak klienci szukają produktów i usług w danym kraju, z kim naprawdę konkurujesz i jakie treści, źródła oraz sygnały zaufania mają tam znaczenie. Prowadzimy projekty m.in. w Rumunii, Wielkiej Brytanii, USA i krajach DACH – od analizy popytu po lokalne treści, link building i stałe SEO.
W Fox Strategy prowadzimy pozycjonowanie stron i sklepów za granicą od analizy rynku po stałą współpracę. Projektujemy strukturę domen i wersji językowych, wdrażamy techniczne SEO i hreflangi, planujemy treści lokalizowane pod rynek, rozwijamy lokalny profil linków i mierzymy wyniki osobno dla każdego kraju. Nie rozciągamy jednej strategii na kilka rynków – każdy z krajów, w których prowadzisz działania SEO, dostaje własne priorytety.
Ten zespół poprowadzi Twoje pozycjonowanie międzynarodowe
Pracujesz bezpośrednio z osobami, które analizują rynek, układają strategię i sprawdzają wdrożenia. Treści w językach obcych tworzymy w modelu dopasowanym do ich funkcji i ryzyka: korzystamy z AI, tłumaczy, redaktorów, zewnętrznych specjalistów oraz – gdy jest to potrzebne – lokalnych copywriterów lub redaktorów. Strategia, analiza popytu, struktura treści i kontrola jakości pozostają po naszej stronie. Poznaj cały zespół Fox Strategy →
Dlaczego SEO za granicą to nie polska strategia przeniesiona 1:1?
Podstawy techniczne SEO są podobne na każdym rynku: crawling, indeksacja, wydajność czy architektura informacji. Popyt, język, konkurencja i sposób budowania zaufania już nie. Dlatego wejście za granicę oparte wyłącznie na tłumaczeniu polskiej strony i listy fraz może prowadzić do widoczności na zapytania, których lokalni klienci prawie nie używają.
-
Zapytania, których nie da się przetłumaczyć 1:1
Ten sam produkt lub usługę użytkownicy w różnych krajach mogą opisywać innymi słowami, porównywać według innych cech i szukać na innym etapie decyzji. Analizę popytu na nowym rynku zaczynamy więc od lokalnych danych, a nie od tłumaczenia polskiej listy fraz.
-
Inny krajobraz konkurencji
Na nowym rynku możesz konkurować z globalnymi markami, lokalnymi liderami, marketplace’ami albo firmami, których w Polsce nie uznałbyś za bezpośrednią konkurencję. Sprawdzamy więc SERP-y od zera: kto zajmuje pozycje w wynikach wyszukiwania, jakie typy stron wygrywają i gdzie rzeczywiście jest szansa dla Ciebie.
-
Inne sygnały zaufania
Lokalna domena, system opinii, waluta, dostawa czy obsługa w języku rynku mogą zwiększać zaufanie i konwersję. Sama widoczność nie wystarczy, jeśli serwis sprawia wrażenie niedostosowanego do lokalnego klienta.
-
Inny model link buildingu
Polski profil linków nie wystarczy do zbudowania silnej obecności na nowym rynku. Dlatego wraz z ekspansją rozwijamy także lokalne źródła: wydawców, media i wzmianki w języku kraju docelowego.
Jeden rynek – jedna strategia
W pozycjonowaniu międzynarodowym nie rozkładamy jednej strategii na trzy kraje. Każdy rynek dostaje własny zestaw decyzji:
- Popyt i konkurencja – analiza fraz w języku rynku, benchmark lokalnych liderów i marketplace’ów, ocena, w których grupach zapytań bariera wejścia jest realna, a gdzie koszt i czas mogą być nieproporcjonalne.
- Architektura wersji – domena krajowa, katalog lub subdomena; hreflang tam, gdzie istnieją odpowiadające sobie wersje językowe lub regionalne; dane strukturalne i spójne sygnały geograficzne.
- Treści i semantyka – lokalizacja zamiast dosłownego tłumaczenia; osobna analiza tematów, intencji i sposobu nazywania produktów na danym rynku; model produkcji dobrany do funkcji tekstu oraz lokalna weryfikacja tam, gdzie język lub kontekst sprzedażowy są krytyczne.
- Linki i reputacja – wydawcy, media i wzmianki w języku rynku; analiza profilu linków konkurencji jako punkt odniesienia.
- Pomiar per rynek – osobne raportowanie danych z Google Search Console i Bing Webmaster Tools, konwersje w podziale na kraj i wersję strony.
Jeżeli analiza wskazuje, że koszt i czas zdobycia widoczności będą nieproporcjonalne do potencjału rynku, mówimy to przed startem. Czasem lepszym otwarciem jest reklama, a SEO dochodzi w drugim kroku.
Na jakich rynkach prowadzimy pozycjonowanie zagraniczne?
Rumunia: rynek, który znamy z praktyki
Rumunia jest jednym z rynków, na których szczególnie mocno widzimy różnicę między tłumaczeniem a lokalizacją. W e-commerce trzeba uwzględnić nie tylko rumuński język wyszukiwania, ale też silną pozycję eMAG, lokalne sygnały zaufania i sposób, w jaki klienci porównują ofertę. Dlatego analizę fraz, strukturę kategorii i plan treści budujemy osobno dla Rumunii, a materiały sprzedażowe weryfikujemy lokalnie tam, gdzie język wpływa na decyzję zakupową.
- 01
Pozycjonowanie w Rumunii
Prowadzimy SEO dla firm wchodzących na rynek rumuński, szczególnie w e-commerce. Analizujemy lokalny popyt, konkurencję w Google i obecność eMAG, a strukturę kategorii oraz treści budujemy pod sposób wyszukiwania rumuńskich użytkowników. Dbamy też o lokalne sygnały zaufania i weryfikację językową materiałów, które mają sprzedawać. To rynek, na którym dobrze wykonana lokalizacja potrafi zrobić większą różnicę niż samo zwiększanie liczby treści. Wiemy to z doświadczenia.
- 02
Pozycjonowanie w Wielkiej Brytanii
Prowadzimy SEO dla sklepów, firm usługowych i marek rozwijających sprzedaż w Wielkiej Brytanii. Analizujemy brytyjskie wyniki Google, lokalny język zapytań, konkurencję oraz – gdy ma to znaczenie – widoczność lokalną w konkretnych miastach. Pracowaliśmy tu m.in. dla e-commerce, technologii i producentów wyposażenia wnętrz.
- 03
Pozycjonowanie w USA
USA to duży, wysoce konkurencyjny i mocno zróżnicowany rynek, dlatego wejście często warto zawęzić do konkretnej kategorii, stanu albo grupy odbiorców. Koszt treści i link buildingu bywa o wiele wyższy niż w Polsce, a konkurencja obejmuje zarówno marki lokalne, jak i globalne. Obok Google uwzględniamy również Bing tam, gdzie dane pokazują jego znaczenie. W konkurencyjnych branżach start SEO możemy połączyć z kampaniami Google Ads.
- 04
Pozycjonowanie w Niemczech i DACH
Niemcy, Austria i Szwajcaria mają wspólny język, ale nie są jednym rynkiem. Analizujemy popyt, konkurencję i sposób komunikacji osobno dla każdego kraju, a wspólną wersję niemiecką wykorzystujemy tylko tam, gdzie rzeczywiście ma to sens biznesowy. Więcej o tym podejściu: pozycjonowanie w Niemczech.
- 05
Pozycjonowanie w Danii i na rynkach nordyckich
Mniejsze rynki, wysoka siła nabywcza i duża wrażliwość na jakość języka oraz lokalne standardy zakupowe. Dostawy, zwroty, płatności i sposób komunikacji wpływają tu na wiarygodność równie mocno jak sama widoczność. Pracujemy z duńskimi klientami, więc znamy ten rynek również od strony oczekiwań biznesowych.
- 06
Pozycjonowanie w Czechach
Bliskość geograficzna i językowa może być myląca: czescy użytkownicy szukają i kupują inaczej, a obok Google znaczenie mają lokalne porównywarki i inne źródła ruchu. Dlatego dla Czech przygotowujemy osobną analizę popytu i konkurencji. Nie tłumaczymy polskiego sklepu – budujemy widoczność pod czeski rynek.
Sklep internetowy w Polsce? Zobacz pozycjonowanie sklepów internetowych. Strona firmowa, blog lub marka na rynku polskim – pozycjonowanie stron www.
Wersja językowa to nie zawsze nowy rynek
Strona może być wielojęzyczna bez kierowania na kilka krajów – i wielorynkowa bez zmiany języka. Angielski dla USA i Wielkiej Brytanii może wymagać dwóch wersji regionalnych, a jedna niemiecka wersja może obsłużyć kilka krajów, jeśli oferta i komunikacja są rzeczywiście takie same. Najpierw ustalamy, czy różnicujemy język, rynek, czy jedno i drugie – dopiero potem projektujemy domeny, hreflang i treści.
Domena krajowa czy katalog językowy?
Google nie premiuje jednej struktury tylko dlatego, że jest katalogiem, subdomeną albo osobną domeną – wybór jest decyzją SEO, biznesową i operacyjną jednocześnie. Zależy od marki, liczby rynków, budżetu i od tego, czy istniejąca domena ma autorytet, który warto wykorzystać. Przy kilku rynkach naraz dochodzi jeszcze kolejność wejścia według potencjału, sposób zarządzania wieloma serwisami i skala budżetu: nie uruchamiamy sześciu wersji językowych wtedy, gdy budżet starcza na jedną, ale dobrze zrobioną. Decyzję podejmujemy na danych przed wdrożeniem, ponieważ zmiana struktury już po starcie kosztuje najwięcej.
Domena krajowa (.co.uk, .de, .dk)
- budujesz markę osobno na każdym rynku i strategię biznesową na lata, nie jako test „bo może się uda”,
- klienci na rynku ufają lokalnym domenom – jak w Wielkiej Brytanii czy Niemczech,
- masz budżet na osobny link building i treści dla każdej domeny,
- potrzebujesz lokalnej obsługi, waluty i dostaw pod jedną, czytelną marką.
Katalog lub subdomena globalna *.com
- chcesz rozwijać kolejne rynki w obrębie istniejącej marki i infrastruktury,
- testujesz rynek przed większą inwestycją,
- obsługujesz kilka języków w jednym kraju albo kilka krajów jednym zespołem,
- CMS i zespół mają obsłużyć jedną strukturę, nie kilka serwisów – katalog zwykle upraszcza konsolidację sygnałów, subdomena daje większą separację techniczną lub organizacyjną.
Przy równoległych wersjach językowych lub regionalnych wdrażamy hreflang dla odpowiadających sobie adresów: język oraz – tam, gdzie to potrzebne – region. Pilnujemy wzajemnych oznaczeń, canonicali i x-default, jeśli serwis ma wersję domyślną.
Treści dostosowane do lokalizacji
Przetłumaczony opis kategorii jest poprawny. Ale to zlokalizowany sprzedaje.
Nie każdy tekst wymaga tego samego procesu. Specyfikację produktu można dobrze przetłumaczyć i zlokalizować, ale strona kategorii, landing page czy poradnik sprzedażowy wymagają już zrozumienia lokalnych fraz, argumentów zakupowych i sposobu mówienia o produkcie. Dlatego korzystamy z różnych modeli pracy: AI z redakcją, tłumacze, zewnętrzni specjaliści, lokalni copywriterzy i redaktorzy. Treści prawne lub regulowane traktujemy osobno – poprawność na rynku docelowym jest ważniejsza niż SEO. Po naszej stronie zawsze pozostają analiza popytu, struktura informacji, intencja, semantyka i kontrola jakości.
Plan treści powstaje osobno dla każdego rynku – od kategorii i produktów po materiały, które budują topical authority (autorytet tematyczny) i topical depth (głębokość pokrycia tematu) w języku odbiorców. Sprawdzamy, jakie pytania, pojęcia i podtematy rzeczywiście pojawiają się w lokalnym popycie oraz gdzie obecna wersja serwisu ma luki. Nie mnożymy tekstów dla objętości: rozbudowujemy te obszary, które pomagają użytkownikowi i wzmacniają widoczność w konkretnym rynku.
Linkbuilding na rynkach zagranicznych
Profil linków budujemy osobno dla rynku docelowego. Analizujemy nie tylko liczbę domen odsyłających, ale też ich tematykę, język, widoczność, lokalny kontekst i to, do których części serwisu prowadzą linki. W wielu krajach publikacje są droższe niż w Polsce, dlatego większy nacisk kładziemy na jakość źródła, możliwość zdobycia wzmianek eksperckich i miejsca, które rzeczywiście budują reputację marki na danym rynku.
-
Wydawcy i media rynku
Portale branżowe, prasa online, blogi tematyczne w kraju docelowym. Kontakt indywidualny, negocjacja warunków, weryfikacja indeksacji opublikowanych artykułów.
-
Profil linków konkurencji jako mapa
Sprawdzamy, skąd linkują liderzy na danym rynku i które z tych źródeł realnie wspierają ich widoczność. To skraca drogę do miejsc, w których warto się pojawić.
-
Kryteria doboru publikacji
Powiązanie tematyczne, język i lokalizacja serwisu, jego widoczność organiczna i ruch, jakość profilu linków przychodzących. Bez publikacji, które istnieją tylko po to, żeby sprzedawać linki.
-
Digital PR i wzmianki o marce
Materiały, które media chcą opublikować: dane, analizy, komentarze ekspertów. Wzmianki o marce w języku rynku wspierają nie tylko SEO, ale i rozpoznawalność w odpowiedziach AI.
Jak prowadzimy pozycjonowanie za granicą?
- 01 Analiza rynku przed decyzją o wejściu
Badamy potencjał fraz w języku rynku, konkurencję i marketplace’y, lokalne systemy opinii i sygnały zaufania, stan Twojej domeny. Sprawdzamy, w których grupach zapytań bariera wejścia jest realna, a gdzie koszt i czas mogą być nieproporcjonalne do potencjału.
Efekt: wiesz, w którym segmencie warto zacząć i czego się spodziewać, zanim wydasz budżet.
- 02 Architektura i SEO techniczne
Wybieramy docelową strukturę: domena krajowa, katalog lub subdomena. Planujemy hreflangi, canonicale, dane strukturalne, sygnały językowe i regionalne. Przy migracji lub dokładaniu wersji językowej budujemy strategię, która nie odbierze widoczności wersji polskiej.
- 03 Treści, semantyka i lokalizacja
Budujemy strukturę kategorii i plan treści osobno dla każdego rynku, na podstawie lokalnego popytu, intencji i relacji między tematami. Model produkcji dobieramy do funkcji tekstu – od AI z redakcją i tłumaczy po zewnętrznych specjalistów oraz lokalną weryfikację tam, gdzie język wpływa na sprzedaż lub wiarygodność.
- 04 Linki, PR i pomiar per rynek
Pozyskujemy publikacje i wzmianki u wydawców rynku, monitorujemy profil linków, raportujemy widoczność, ruch i konwersję osobno dla każdego kraju oraz dla poszczególnych wyszukiwarek tam, gdzie ma to znaczenie (Google, Bing, Seznam).
Jeżeli dane podważają założenia, zmieniamy kierunek – łącznie z sugestią odwrotnej kolejności wchodzenia na kolejne rynki.
Każdy rynek mierzymy osobno – od pierwszego miesiąca.
Wyświetlenia, kliknięcia i konwersje w podziale na kraj, język i wersję strony.
Ile kosztuje pozycjonowanie zagraniczne?
Budżet na pozycjonowanie międzynarodowe zależy od liczby rynków i ich rodzaju. Na dojrzałych rynkach zachodnich SEO bywa wyraźnie droższe niż w Polsce, ale na części rynków Europy Środkowo-Wschodniej bariera wejścia może wyglądać zupełnie inaczej. Dlatego nie przenosimy polskiego cennika za granicę – wycenę budujemy z czterech elementów:
-
Treści w języku rynku
Teksty tworzone i lokalizowane w modelu dopasowanym do ich funkcji: AI z redakcją, tłumacze, zewnętrzni specjaliści, weryfikacja na rynku docelowym tam, gdzie język lub kontekst są krytyczne. O koszcie decyduje rola tekstu, nie zasada „wszystko pisze native speaker”.
-
Publikacje u zagranicznych wydawców
Wyceniane w funtach, dolarach i euro, zwykle kilkukrotnie drożej niż w Polsce. Jedna dobrze dobrana publikacja na rynku docelowym może być więcej warta niż seria przypadkowych linków z polskich serwisów.
-
Praca zespołu w języku obcym
Analizy fraz, konkurencji i treści prowadzone w języku rynku, kontakt z wydawcami i partnerami, weryfikacja tekstów – dostosowane do warunków rynku docelowego.
-
Narzędzia i dane per rynek
Bazy fraz, monitoring pozycji i profilu linków dla każdego kraju osobno oraz dostęp do danych z lokalnych wyszukiwarek tam, gdzie mają znaczenie obok Google.
Wycena
Zakres i budżet ustalamy po analizie rynku: potencjału fraz, konkurencji i stanu domeny. Każdy rynek to osobny budżet i osobny wycinek strategii.
Mniejszy zakres – na przykład decyzję o strukturze domen albo weryfikację gotowej wersji językowej – obsługujemy w ramach konsultacji SEO lub audytu SEO. W bardzo konkurencyjnych branżach start na nowym rynku warto połączyć z kampaniami Google Ads, które przynoszą ruch, zanim widoczność organiczna zdąży urosnąć.
Kiedy jesteśmy dobrym partnerem w pozycjonowaniu za granicą?
Najwięcej wartości wnosimy, gdy
- masz produkt lub usługę sprawdzoną w Polsce i planujesz wejście na konkretny rynek,
- chcesz wiedzieć przed startem, gdzie na nowym rynku bariera wejścia jest realna, a gdzie koszt i czas byłyby nieproporcjonalne,
- prowadzisz sklep lub serwis w kilku językach i wersje językowe zaczęły sobie nawzajem szkodzić,
- masz zespół albo partnerów, którzy wdrożą zmiany techniczne i contentowe – albo chcesz, żebyśmy zrobili to my za dodatkową opłatą,
- myślisz o widoczności w horyzoncie kwartałów, z budżetem adekwatnym do rynku,
- chcesz rozumieć, za co płacisz, i mieć wpływ na kolejność rynków.
Poszukaj innej agencji, jeśli
- chcesz przetłumaczyć stronę maszynowo i czekać na ruch,
- liczysz na linki z polskich zapleczy jako fundament widoczności za granicą,
- nie planujesz obsługi klienta, dostaw ani płatności w realiach rynku docelowego,
- oczekujesz efektów w miesiąc albo gwarancji pozycji na nowym rynku.
Myślisz o Rumunii? Zobacz, jak podchodzimy do rynku rumuńskiego. Ekspansja do Niemiec, Austrii lub Szwajcarii? Zobacz osobną stronę: pozycjonowanie w Niemczech.
Klienci o współpracy z Fox Strategy
W grudniu 2022 Fox Strategy wykonało analizę strategiczną dla mojego sklepu e-carreleur.com, działającego na rynku francuskim. Pan Dawid Pietkiewicz przeprowadził audyt i przygotował obszerne podsumowanie – mogę napisać tylko: chapeau bas! Wnioski i zalecenia okazały się tym, czego potrzebowałem, by wiedzieć, jaka jest kondycja sklepu, co dzieli go od konkurencji i które elementy wymagają poprawy.
Poziom zaangażowania, profesjonalnego podejścia, wiedzy i doświadczenia znacząco przekraczał nasze oczekiwania. Korzystaliśmy z pełnego pakietu usług – od audytu strony, przez usunięcie filtra Google, po optymalizację SEO. Osobiste zaangażowanie pani Katarzyny doprowadziło nie tylko do rozwiązania naszych problemów, ale i do odkrycia tych, o których nie mieliśmy pojęcia.
Porozmawiajmy o Twoim rynku docelowym
Najpierw analiza rynku, potem budżet – nigdy odwrotnie.
Pozycjonowanie zagraniczne – najczęstsze pytania
Czym jest international SEO i czym różni się od pozycjonowania w Polsce?
International SEO, czyli pozycjonowanie zagraniczne, to budowanie widoczności strony lub sklepu w wyszukiwarkach na rynkach innych niż polski. Od SEO w Polsce różni się tym, że każdy rynek wymaga osobnej analizy popytu i konkurencji, decyzji o strukturze domen i wersji językowych, treści lokalizowanych pod rynek oraz linków i wzmianek u lokalnych wydawców. Fundamenty techniczne są wspólne dla wszystkich rynków – wszystko inne dobieramy per kraj.
Czy agencja z Polski może pozycjonować stronę za granicą?
Tak. O skuteczności international SEO decyduje nie siedziba agencji, ale sposób pracy: analiza popytu w języku rynku, lokalizacja treści, lokalne źródła linków i wzmianek oraz pomiar osobno dla każdego kraju. Prowadzimy projekty m.in. w Rumunii, Wielkiej Brytanii, USA i Niemczech, pracujemy też z klientami z Danii – w branżach od e-commerce i technologii po wyposażenie wnętrz, automotive i produkcję sprzętu sportowego.
Ile kosztuje pozycjonowanie zagraniczne?
Więcej niż pozycjonowanie w Polsce, bo drożej kosztują treści lokalizowane pod rynek – z udziałem tłumaczy, zewnętrznych specjalistów i lokalnej weryfikacji – publikacje u zagranicznych wydawców, praca zespołu w języku obcym i narzędzia per rynek. Budżet ustalamy po analizie rynku – potencjału fraz, konkurencji i stanu domeny – osobno dla każdego kraju. Mniejszy zakres, na przykład decyzję o strukturze domen, obsługujemy w ramach konsultacji SEO.
Ile trwa pozycjonowanie za granicą?
Często trzeba liczyć się z dłuższym horyzontem niż przy rozbudowie już istniejącej widoczności w Polsce – zwłaszcza gdy nowa domena krajowa startuje bez historii, a konkurencja jest większa. Efekty oceniamy w perspektywie kwartałów: w wielu projektach na rynkach zachodnich sensownym horyzontem jest 9–12 miesięcy, na mniej konkurencyjnych bywa krócej. W najbardziej konkurencyjnych branżach warto na start połączyć SEO z kampaniami Google Ads. Od pierwszego miesiąca dokumentujemy punkt wyjścia i mierzymy każdy rynek osobno.
Jaką domenę wybrać: krajową czy katalog językowy?
Domena krajowa (.co.uk, .de) buduje zaufanie na rynkach, gdzie klienci wybierają lokalne serwisy, ale wymaga osobnego link buildingu i treści. Katalog lub subdomena w istniejącej domenie pozwala rozwijać rynki w obrębie jednej marki i infrastruktury – katalog zwykle upraszcza konsolidację sygnałów, subdomena daje większą separację – i sprawdza się przy testowaniu rynku albo kilku językach w jednym kraju. Decyzję podejmujemy na danych przed wdrożeniem – zmiana struktury po starcie kosztuje najwięcej. W każdym wariancie, jeśli wersje odpowiadają sobie nawzajem, potrzebny jest poprawny hreflang.
Czy linki z polskich stron pomogą stronie za granicą?
Tak, jeśli są jakościowe i tematycznie związane z marką. Nie zastąpią jednak profilu budowanego również na rynku docelowym. Przy ekspansji szukamy więc publikacji i wzmianek w języku rynku oraz źródeł, które są rozpoznawalne dla lokalnych odbiorców.
Czy piszecie treści w językach obcych?
Tak – w modelu dopasowanym do rynku i typu materiału. Korzystamy z AI, zewnętrznych specjalistów, tłumaczy i redaktorów, w części projektów z lokalnych copywriterów, a tam, gdzie język lub kontekst kulturowy są krytyczne, włączamy weryfikację osoby z rynku docelowego. Strategia, analiza fraz, struktura i kontrola jakości zostają po naszej stronie. Nie publikujemy tłumaczeń maszynowych bez redakcji.
Czy prowadzicie pozycjonowanie w Rumunii?
Tak. Rumunia jest jednym z rynków, na których mamy doświadczenie projektowe. W e-commerce analizujemy lokalny popyt i konkurencję w Google, uwzględniamy silną pozycję eMAG, projektujemy strukturę kategorii i treści pod rumuński sposób wyszukiwania oraz dbamy o lokalne sygnały zaufania. Materiały sprzedażowe możemy dodatkowo weryfikować lokalnie tam, gdzie język i kontekst wpływają na konwersję.
Czy prowadzicie pozycjonowanie w USA i Wielkiej Brytanii?
Tak. To dwa z najbardziej konkurencyjnych rynków anglojęzycznych, z silną pozycją marketplace’ów i wyższymi kosztami treści oraz publikacji. Analizujemy i monitorujemy wyniki Google dla użytkowników w USA i Wielkiej Brytanii, z uwzględnieniem lokalizacji rynku; w USA uwzględniamy również Bing, który ma tam istotny udział w rynku. Przy lokalnych usługach w Wielkiej Brytanii prowadzimy również pozycjonowanie lokalne z profilem firmy w Google.
Czy pozycjonujecie strony w Niemczech?
Tak – Niemcy, Austria i Szwajcaria to jeden z najczęstszych kierunków ekspansji naszych klientów, dlatego opisaliśmy tę usługę osobno: pozycjonowanie w Niemczech.
Czy hreflang wystarczy, żeby Google pokazywał właściwą wersję językową?
Jeśli masz odpowiadające sobie wersje językowe lub regionalne, hreflang jest jednym z podstawowych sposobów wskazania Google właściwych wariantów – ale sam nie wystarczy. Google potrzebuje spójnych sygnałów: poprawnych oznaczeń języka i – gdy to potrzebne – regionu, wzajemnych oznaczeń między wersjami oraz – jeśli ma zastosowanie – x-default dla wersji domyślnej, kanonicznych adresów, treści faktycznie napisanych w danym języku i braku automatycznych przekierowań po IP. Najczęstsze błędy, które znajdujemy w audytach, to wzajemnie niepotwierdzone hreflangi, wersje z przetłumaczonym tylko szablonem i przekierowania, które odcinają Googlebota od wersji językowych.
Czy na start za granicą lepiej zacząć od Google Ads?
W bardzo konkurencyjnych branżach często tak. Kampanie przynoszą ruch i dane o rynku od pierwszego dnia, a SEO buduje widoczność, która zostaje na dłużej. Najlepiej działają razem: dane z kampanii podpowiadają, które frazy i kategorie warto pozycjonować. Kampanie zagraniczne prowadzi w Fox Strategy Krzysiek Rutkowski – zobacz kampanie Google Ads.
Twój produkt jest gotowy na nowy rynek? Sprawdźmy, czy Twoja strona również.
Nie potrzebujemy gotowego briefu. Wystarczy, że wiemy, na jaki rynek chcesz wejść, czym konkurujesz i jaki budżet jest dla Ciebie realny. Jeśli szukasz partnera do pozycjonowania międzynarodowego, który najpierw sprawdzi potencjał i barierę wejścia, a dopiero potem zaproponuje zakres – porozmawiajmy.
Katarzyna Baranowska
Pierwszą rozmowę o pozycjonowaniu zagranicznym w Fox Strategy prowadzi Kasia – współautorka książki o SEO dla sklepów internetowych i osoba, która zna projekty od środka, bo sama je prowadzi. Rozmawiasz z partnerką agencji, nie z handlowcem.
Bezpłatnie i bez zobowiązań. Podeślij adres strony i rynek, o którym myślisz – resztę ustalimy wspólnie.